Trening czyni mistrza

Czyli co mam zrobić ze swoim głosem, gdy nikt nie słucha

Pamiętasz kiedy ostatnio byłaś na siłowni? Podejrzewam, że tak 🙂 Mam nadzieję, że tak! Ja osobiście mam z tym ostatnio problem – ale głównie dlatego, że wyjście na siłownie to około 3h wyjęte z codzienności, co przy małym dziecku jest dosyć ekstremalne. No właśnie 3 godziny… ale gdyby miało to trwać 15 min? Czy znalazłbym 15 minut dziennie? Hmm na pewno! A Ty?

15 minut na zbudowanie pięknego ciała to trochę mało, ale jeśli chodzi o głos, jest to ilość wystarczająca, żeby pobudzić te małe mięśnie w okolicy krtani do działania. Oczywiście nie chcemy pobudzać wszystkich, tylko te, które są niezbędne do pracy głosu. Tak, niezbędne! Jeśli czujesz, że głos Ci się zaciska, męczy Cię śpiewanie – najprawdopodobniej napina się jakiś dodatkowy mięsień, który próbuje wspomagać Twoje struny. Więc teraz plan dla Ciebie jest taki – wzmocnić struny, tak, żeby nie prosiły o pomoc mięśni z nimi sąsiadujących.

Mam 15 min – co mam robić?

Dokładnie tak, jak z każdym innym mięśniem – musisz go rozgrzać. Zaśpiewanie niektórych utworów od razu, bez rozgrzewki, to trochę tak jakbyś od razu poszła do największych ciężarków i… sama rozumiesz. To nie może się dobrze skończyć.

Najpierw delikatnie spróbuj pomasować szyję, żeby poczuć lekkie rozluźnienie w karku. Skup się przez chwilę na swoim oddechu. Spróbuj zastanowić się jaki on jest – czy szybki, rwany i długim zatrzymaniem powietrza? A może płytki i bardzo krótki? A może długi i relaksujący? Praca układu oddechowego w śpiewaniu jest bardzo ważna – to dzięki powietrzu z płuc struny głosowe mają napęd 🙂 W ideale oddech jest spokojny i zrelaksowany – strumień wydychanego powietrza jest stały i delikatny – dzięki temu struny głosowe nie muszą zatrzymywać jednego wielkiego „halnego”, tylko pracują na cywilizowanych zasadach.

Oddycham – co dalej?

Czujesz się trochę spokojniej odkąd zwróciłaś/eś uwagę na oddech? Dołóżmy do tego pracę głosu – w czasie wydechu powiedz na średniej głośności – „siała baba mak, nie wiedziała jak”. Powiedz to 3 razy za każdym razem starając się odrobinę przedłużać samogłoski. Słyszysz swój głos?

Dobra! Bierzemy się do roboty – chcemy, żebyś w czasie śpiewania czuła luz jak w czasie mówienia. Jeśli czujesz, że coś działa inaczej. Wciśnij pauzę i spróbuj powiedzieć na głos jakiś wierszyk. Poczuj na nowo jak Twój głos pracuje w mowie.

Teraz spróbuj kilku ćwiczeń wokalnych, które nagraliśmy dla Ciebie!

Świetnie! Teraz możesz zabrać się za śpiewanie piosenek 🙂

Było to dla Ciebie pomocne? Zapraszam Cię do komentowania poniżej!

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *